Obudź w sobie Baubo i śmiej się na zdrowie!

Ciągle mi jej mało! Niewiele osób wciąż o niej wie, tylko niektóre o niej rozmawiają. Na próżno jej szukać na warsztatach o boginiach, nie ma jej na transparentach, mało kto o niej pisze…Dlaczego? Clarissa Pinkola Estes, autorka „Biegnącej z wilkami” sugeruje,  że kult Baubo zaginął w odmęcie wojen i podbojów, możliwe, że na początku średniowiecza . W pożodze bitew i prymacie walki nie takiej bogini potrzebowano – była za dzika, zbyt niezależna, nie do okiełznania. Jak niewiele się musiało zmienić od czasów starożytnych w kwestii kobiet, skoro historia o Baubo wciąż tkwi w cieniu naszej mitologii. Dlaczego tak jest?

Może dlatego, że kult bogini, przedstawiającej kobietę, czerpiącą siłę i radość ze swojej seksualności zagraża w jakiś sposób porządkowi świata?…

Wspomniana wcześniej autorka „Biegnącej z wilkami” ustawiła Baubo w reflektorze swojej uwagi. Baubo – elle habla por en medio en las piernas (ta, która przemawia spomiędzy nóg), to bogini, która jak pisze Pinkola Estes – ma nam przypominać o radości życia. Bo Baubo – boginka świętej seksualności, płodności i obsceniczności – oprócz tego, że tańczy, opowiada rubaszne dowcipy, to śmieje się prosto z brzucha.

Śmiech śmiechowi nierówny  

Bynajmniej, nie jest to śmiech określany przez amerykańskich naukowców „społecznym klejem”, a śmiech prosto z trzewi, od którego falują biodra, pęka brzuch i trzęsą się piersi. Dziś o taki śmiech łatwo nie jest. Kobiety, spętane pasami tego co wypada,  powinny raczej wstydzić się swej śmiałości w okazywaniu dzikiej radości, gdyż jak wiadomo kobieta piękną winna być, nie śmieszną. „Panie stosują uśmiech jako rodzaj „społecznego lubrykatu”-  wyjaśnia Robert Provine – W ten sposób próbują łagodzić obyczaje i cywilizować męską agresję”. Dlatego śmieją się półgębkiem, tajemniczo, ewentualnie chichoczą, bo przecież „śmianie się całą gębą jest u kobiet nie tylko  niewłaściwe, ale, co gorsza, PODEJRZANE.” W głos śmiać się mogą stare wiedźmy, te głupie, a już na pewno te bezczelne i najpewniej prostackie.  Nie wiedzieć czemu, często brzuchate i rozkołysane w biodrach.

..śmiech z brzucha? No way!

No dobrze…a co jeżeli czasem pojawia się w Tobie chęć pośmiania się z trzewi – kołysząc biodrami, chciałabyś dać upust swojej dzikiej radości, ale brzucha NIE PUŚCISZ. Każdy przecież wie, że w cenie brzuch płaski niczym deska! Warto sobie wtedy uświadomić, że w wielu przypadkach próby utrzymania płaskiego brzucha okupione są wysiłkiem jego wciągania, a co za tym idzie – zgniatania i maltretowania narządów wewnętrznych. Bez puszczenia i rozluźnienia tej części ciała, nic z marzeń o mocnym, zdrowym brzuchu, radości życia, radości z seksu!

Luuuuuuźno

Wróćmy jednak do Baubo, która jej podobnym brzuchatym i cycatym boginiom miała cudowną zdolność rozluźniania tego, co za ciasne i krępujące za pomocą daru wprowadzania ciała w stan ożywienia na poziomie fizycznym,  za pomocą śmiechu. Jak pisze Pinkola Estes „Śmiech jest ukrytą stroną kobiecości seksualności, jest fizyczny, elementarny, żywiołowy, ożywczy i pobudzający. To radosna zmysłowość, która jest święta, jest uzdrawiająca. Budzi z uśpienia ciało i emocje. Jest pełna seksu, ale nie jest jednowymiarowa. To seksualność kobiety w najbardziej spontanicznej postaci”. Zatem, śmiech, to nie tylko lepsza praca układu krążenia, doskonała wentylacja płuc, dotlenienie krwi, większa produkcja endorfin, skuteczniejszy układ odporności, ale i czysta przyjemność!

Dlatego, drogie kobiety, pozostało mi tylko powtórzenie za Wojciechem Eichelbergerem: „tańczcie, rechoczcie i śmiejcie się do rozpuku. Tarzajcie się i pękajcie i sikajcie ze śmiechu. Niech wam przepona furkocze jak bojowy sztandar na wietrze i niech wam się brzuchy trzęsą jak szalone. Świat będzie od tego lepszy.”\

*Baubo – to starogrecka bogini obsceniczności. Pojawia się w kontekście historii Demeter, która po stracie swojej ukochanej córki Persefony, rozpaczliwie miota się po świecie, błagając bogów o litościwe przywrócenie jej córki. Kiedy jej nawoływania nie przynoszą skutku, pogrążona w rozpaczy przeklina ziemie, która od tamtego momentu przestaje rodzić, a sama Demeter błaga o śmierć. Brudna, zbolała, trafia do wioski, gdzie nikt jej nie zna. I wtedy na jej drodze pojawia się boginka Baubo, która zaczyna przed nią tańczyć, wprawiając w ruch biodra i piersi, naśladując akt miłosny. Po obscenicznym tańcu Baubo opowiada Demeter rubaszne historyjki, w czasie których bogini zaczyna się lekko uśmiechać na samym początku, później chichotać, aby zakończyć śmiechem prosto z brzucha. Śmiech wydobył Demeter z rozpaczy i dał jej siłę do dalszych poszukiwań, które zakończyły się zwróceniem Persefony matce. Cały świat na nowo zaczął rodzić.

W swoim tekście wykorzystałam cytaty z książki Clarissy Pinkoli Estes „Biegnąca z wilkami”. Do tekstu bardzo zainspirowała mnie również książka Wojciecha Eichelbergera „Kobieta bez winy i wstydu”. Wspaniałe gify umieszczone w tekście są autorstawa Niny Paley, wszystkie 24 tańczące boginie znajdziecie udostępnione przez artystkę na jej stronie, obrazek wyróżniający pobrałam również ze strony Niny Paley.

 

Dodaj komentarz